sobota, 5 listopada 2022

Francuski Cmentarz Wojenny z I WŚ - Nekropolia Narodowa nr. 4275 (fr. La Nécropole Nationale no. 4275) - w Troyon (Grand East)

    Troyon, to francuska miejscowość położona w departamencie Mozy, w regionie Grand East (dawnej Lotaryngii) na południe od Verdun. To tutaj na początku I wojny światowej doszło do zaciekłych walk, które doprowadziły do powstania wybrzuszenia, tzw. Saillant de Saint-Mihiel - rejonu walk, który dzisiaj jest miejscem pamięci francuskich żołnierzy. Aby zrozumieć to szczególne miejsce (i wiele jemu podobnych), należy poznać dramaturgię walk tej strefy i ją odwiedzić. Dopiero wówczas w stu procentach zrozumiemy, dlaczego takie miejsca są tak istotne dla narodu francuskiego i dlaczego w rejonie takich miejsc, jak to, jest tak wiele cmentarzy (oprócz francuskich, także niemiecki, amerykański i - założony przez Niemców - polski cmentarz dla Ślązaków walczących w niemieckiej armii....). Jedną z nekropolii, która powstała w związku z walkami w tym sektorze, jest Francuski Cmentarz Wojenny z I Wojny Światowej - Nekropolia Narodowa (fr. La Necropole Nationale) - w Troyon.

wtorek, 1 listopada 2022

"Holokaust. Prawdziwe historie ocalonych" - Lyn Smith

      Holokaust - największa tragedia II wojny światowej - wciąż jest głównym tematem wielu debat i badań w XXI wieku na całym świecie. I chociaż od tamtych okropnych wydarzeń mijają kolejne dziesięciolecia, jest to temat, który potrafi tak samo łączyć ludzi, jak i dzielić. Dlatego dziwi mnie to - pomimo tysięcy namacalnych dowodów i wciąż żyjących świadków tamtych wydarzeń - że wciąż jest spora grupa ludzi, która za wszelką cenę próbuje negować przyjęte fakty o dokonanym ludobójstwie lub je przeinaczać. Przecież odwiedzając setki miejsc po dawnych niemieckich nazistowskich obozach koncentracyjnych, nikt nie może mieć wątpliwości, że próba całkowitego wyniszczenia narodu żydowskiego i kilku innych grup etnicznych miała miejsce na terenach okupowanej Europy. 
    Straszne miejsca, gdzie przeprowadzano eksterminację, ocalałe dokumenty mówiące o setkach tysięcy więźniów i zdjęcia ukazujące bestialstwo oprawców, nie pozostawiają żadnych wątpliwości. A przecież nie możemy zapominać o osobach (i ich relacjach), które znalazły się w samym środku tego piekła, i nierzadko na własnej skórze odczuły okrucieństwo ludzi, nie różniących się niczym szczególnym od nich samych. Zbiorem takich relacji jest książka - "Holokaust. Prawdziwe historie ocalonych" - którą napisała Lyn Smith....

sobota, 29 października 2022

Pomnik upamiętniający 11 zamordowanych przez Niemców (3 września 1943 roku) partyzantów w Żabnicy (woj. Śląskie)

     Od pierwszych dni września 1939 roku, na Żywiecczyźnie zaczęły powstawać różne organizacje czynnego oporu przeciwko Niemieckiemu najeźdźcy. Kilkunastoosobowe oddziały tworzyli mężczyźni, którzy w ten sposób chcieli uniknąć wywózki na roboty do Niemiec, lub wcielenia do niemieckiego wojska. Takie "oddziały" napadały na żołnierzy okupanta, zdobywając w ten sposób m. innymi broń, której tak bardzo wówczas potrzebowali. Ciągłe "nękanie" i zabijanie Niemców doprowadzało ich do furii, a to skutkowało krwawymi akcjami odwetowymi. Ofiarami takich represji byli głównie niewinni cywile, ale nie brakowało także spektakularnych akcji przeciwko partyzantom, które finalnie kończyły się dla nich pojmaniem i publiczną egzekucją, która miała odstraszyć inne tego typu grupy oporu. 
    Na Żywiecczyźnie - od połowy 1940 roku do końca działań bojowych - takich zbrodni popełnionych na ludności cywilnej i członków grup partyzanckich było przynajmniej kilka. Niemal wszyscy świadkowie tamtych wydarzeń już nie żyją, a tych którzy dożyli do dnia dzisiejszego i mogą coś pamiętać, bardzo trudno odnaleźć i namówić do opowiedzenia tamtych wydarzeń. Na szczęście los lubi sprawiać nam niespodzianki i zdarza się, że takie osoby całkiem przypadkowo spotykamy na swojej drodze. Tak było podczas naszego październikowego wyjazdu na Żywiecczyznę, gdzie spotkaliśmy Pana Stanisława (rocznik 1931), który na własne oczy widział jedną z takich egzekucji na pojmanych partyzantach. Zapraszam do zapoznania się z wydarzeniami, jakie miały miejsce w Żabnicy, nieopodal domu naszego rozmówcy, dnia 3 września 1943 roku.
 

wtorek, 11 października 2022

Dawna austriacka twierdza Franzensfeste (wł. Forte di Fortezza, Południowy Tyrol, Włochy) - tropem ukrytych skarbów III Rzeszy cz. 2.

     Przejeżdżając przez Górną Adygę, czyli Południowy Tyrol (wł. Alto Adige, niem. Südtirol) podziwiamy - z oczywistych względów - zazwyczaj piękno tego górzystego regionu. Szczerze mówiąc, zdziwiłbym się gdyby było inaczej, bo ja już dawno zakochałem się w całym tym alpejskim regionie. I nie ważne jest, czy jestem akurat po niemieckiej, austriackiej, czy włoskiej stronie - zapierające dech w piersiach widoki, znajdziemy niemal wszędzie. Ale zapewne niewielu z Was wie, jak burzliwa historia związana jest z tym regionem. Świadczyć o tym mogą przede wszystkim liczne fortyfikacje, których w tej krainie nie brakuje. I choć nie wszystkie odegrały w dawnych czasach kluczową rolę, to każda z nich warta jest naszego poświęconego czasu na jej zwiedzanie i poznanie ich historii. Dzisiaj chciałbym przedstawić Wam jedną z nich - dawną austriacką twierdzę Franzensfeste (wł. Forte di Fortezza).
 

niedziela, 25 września 2022

Dawniej i dziś - dowódca i załoga U-455 podczas powitania w bazie okrętów podwodnych w Saint-Nazaire. 1942-2021

 
     W jednym z poprzednich odcinków cyklu "Dawniej i dziś", opisałem powrót z ósmej misji bojowej do bazy w Saint-Nazaire niemieckiego okrętu podwodnego U-96 dowodzonego przez kapitana Heinricha Lehmanna-Willenbrocka. W ogóle czerwiec 1942 roku był miesiącem, w którym praktycznie codziennie do niemieckiej bazy okrętów podwodnych powracały kolejne załogi z misji. Był to bowiem czas dużych sukcesów niemieckich podwodniaków, którzy witani byli w bazie, jak bohaterowie. Siedem dni przez powrotem z udanej misji U-96 - 16 czerwca 1942 roku - do francuskiego wybrzeża dotarł kolejny okręt podwodny. Był nim U-455 (okręt typu VIIC), którego dowódcą był kapitänleutnant Hans-Heinrich Giessler. 31-letni dowódca nie był jednak zadowolony ze swoich "zdobyczy", którymi okazały się zaledwie dwa niewielkie alianckie statki.... Jak przebiegała trzecia misja bojowa U-455 i dlaczego tak słaby wynik w niej odnotowano? Na te i inne pytania poznacie odpowiedź w tekście poniżej, zapraszam do interesującej lektury.