sobota, 6 sierpnia 2022

Dawniej i dziś - manifestacja Niemieckiego Frontu Pracy pod pomnikiem Cesarza Wilhelma I w Koblencji. 1933-2021

 

     Pomnik Cesarza Wilhelma II w Koblencji (inaczej Deutsche Eck), jest jednym z siedmiu najważniejszych pomników w Niemczech. Oprócz tego potężnego monumentu, są jeszcze: Niederwald w Rüdesheim am Rhein, Walhalla w Ratyzbonie, Kyffhaüser w Turyngii, pomnik Bismarcka w Hamburgu, pomnik Bitwy Narodów w Lipsku oraz pomnik Arminiusza Hermana w Detmold. Wszystkie te monumenty, stały się miejscami, gdzie spotykały się najważniejsze osoby w państwie i gdzie odbywało się wiele różnych uroczystości państwowych i wieców.

niedziela, 31 lipca 2022

"Chłopak z Wehrmachtu, żołnierz Andersa" - Kamil Kartasiński

 
    Zapewne wielu z Was słyszało o wojennych losach polaków, którzy z różnych powodów trafili do niemieckiego Wehrmachtu, aby walczyć z wrogami III Rzeszy. Byli to głównie Górnoślązacy, którzy dobrowolnie lub pod przymusem zgodzili się na założenie munduru w kolorze feldgrau. To, dlaczego znaleźli się w szeregach wroga walczącego z polskim żołnierzem, to odrębna historia każdego z nich. Wielu z tych mężczyzn podzieliło los swoich ojców, którzy podczas Wielkiej Wojny musieli walczyć w szeregach armii austro-węgierskiej. Ich losy nierzadko były tak zawiłe i dramatyczne, że nie sposób ich całkowicie odtworzyć i poznać. Taki los spotkał właśnie ojca i syna z krakowskich Dębnik i Orzegowa - niewielkiej miejscowości koło Rudy Śląskiej. Ten pierwszy - Tomasz Szymczyk - był jednym z tysięcy, którzy służyli we wrogich armiach na frontach obu wojen światowych. Drugi z mężczyzn - jego 17-letni syn, Jan Szymczyk - został w czerwcu 1944 roku powołany do niemieckiego Reichsarbeitsdienstu (pol. Służby Pracy Rzeszy), a następnie - w październiku tego samego roku - wcielony do Wehrmachtu. Dzięki autorowi książki - Kamilowi Kartasińskiemu - dobrze poznamy ich przedwojenne, wojenne i powojenne losy. Zapraszam do zapoznania się z recenzją bardzo ciekawej książki pt. "Chłopak z Wehrmachtu, żołnierz Andersa".

wtorek, 26 lipca 2022

Ogród zoologiczno-botaniczny "Loro Park" (Loro Parque) - Teneryfa, Hiszpania

    Wielu osobom Teneryfa kojarzy się zapewne z malowniczym Parkiem Narodowym i wulkanem Teide, plażą De Las Teresitas i ciemnym piaskiem na większości tamtejszych plaż. Jednak ta hiszpańska wyspa na Oceanie Atlantyckim, kryje jeszcze wiele innych ciekawych miejsc. W tym wpisie, postaram się Was przekonać do jednego z takich miejsc, które moim zdaniem warto odwiedzić. Mam tutaj na myśli wspaniały ogród zoologiczno-botaniczny Loro Park (Loro Parque), który zaprezentuje Wam unikalne gatunki zwierząt i ptaków oraz niesamowite atrakcje. Do najciekawszych zaliczam osobiście pokazy delfinów i orek, które są świetnie przygotowane pod kontem choreografii, dźwięku, infrastruktury i atmosfery, jaką tworzą główni "wykonawcy" i ich opiekunowie. Spędzenie kilku godzin w tym miejscu, to świetnie spożytkowany czas, zwłaszcza, gdy wybierzecie się tam razem z dziećmi....
   

sobota, 16 lipca 2022

Porucznik Władysław Wyganowski - pilot 300. Dywizjonu Bombowego "Ziemi Mazowieckiej" zestrzelony nad Kolonią (Cmentarz Wojenny w Hotton, Belgia)

     Jak to często bywa podczas "Moich podróży z historią", o wielu odkrytych przeze mnie miejscach decyduje przypadek. Jak to możliwe, skoro moja marszruta nierzadko ma zapisanych kilka kartek? Wszystko dzięki temu, że po dotarciu w wybrany przeze mnie rejon zwiedzania, poruszam się tylko i wyłącznie drogami, które umożliwiają mi swobodne zwiedzanie. Unikam zatem całkowicie autostrad i bardzo często także dróg ekspresowych. Dzięki temu, mogę spokojnie poruszać się po okolicy, zwiedzać i przy okazji "dokonywać odkrycia" miejsc, których nie mam zaznaczonych na swojej trasie. Właśnie w ten sposób udało mi się dotrzeć do niewielkiego Cmentarza Wojennego Wspólnoty Brytyjskiej w Hotton. Zapewne nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że pośród spoczywających tam żołnierzy brytyjskich, kanadyjskich, australijskich, czy nowozelandzkich, znajduje się tam grób polskiego pilota - porucznika Władysława Wyganowskiego. To właśnie jemu chciałbym poświęcić ów post i przedstawić Wam jego biogram....
Nagrobek por. Wyganowskiego na cmentarzu W Hotton.
 

czwartek, 7 lipca 2022

Dawniej i dziś - amerykańska 10. Dywizja Pancerna przemierza ulice Garmisch-Partenkirchen (Bawaria). 1945-2019

     W lutym 1945 roku jednostki 7. Armii Stanów Zjednoczonych przekroczyły Mozelę (fr. Moselle). Zaczęły nabierać coraz większej prędkości, podczas pokonywania dziesiątek kilometrów na terenach upadającej III Rzeszy. Szybkość zdobywania kolejnych miejscowości była naprawdę imponująca. Jednostki - pod dowództwem generała Aleksandra Patcha - do 24 marca 1945 roku zdobyły wszystkie ważne miasta w Nadrenii-Palatynacie (niem. Rheinland-Pfalz) i pierwsze duże miasto w Badenii-Wirtemberdze (niem. Baden-Württemberg) - Manheim. 2 kwietnia wojska amerykańskie wjechały triumfalnie do Heidelbergu i Hoffenheim, 4 kwietnia do Bad Rappenau, 6 kwietnia do Merchnigen, a kolejnego dnia dotarły Assumstadt. Po kilkudniowym postoju (odpoczynek, uzupełnienie zapasów paliwa i prowiantu), czołowe jednostki wkroczyły do Ingelfingen - pierwszego miasta w historycznej krainie Wirtembergii (niem. Württemberg). Było to dnia 12 kwietnia 1945 roku, a już dwa dni później - pokonując około 26 km - "zameldowały się" w Öhringen, a następnie Heilbronn. Od tego momentu, jednostki skierowały się bardziej na południe w kierunku Bawarii (niem. Bayern). Przekroczywszy Dunaj i przebywając kolejne 180 km - 26 kwietnia zdobywają miasto Babenhausen. Wycofujące się pośpiesznie niemieckie oddziały, w kolejnych dniach oddały niemal bez walki Mindelhein (27 kwietnia), Kaufbeuren (27 kwietnia), Schongau (28 kwietnia), Steingaden i Garmisch-Partenkirchen (29-30 kwietnia 1945 roku).