Wczesnym rankiem - około godziny 4:30 - na teren bardzo słabo strzeżonej wioski olimpijskiej, przedostali się terroryści palestyńscy z organizacji "Czarny Wrzesień". Przebrani w stroje sportowe, weszli na jej teren praktycznie bez żadnych przeszkód. Ich celem byli sportowcy reprezentacji Izraela, którzy także brali udział w igrzyskach, a którzy zakwaterowani byli w jednym z budynków. W dotarciu bez podejrzeń do budynku w którym przebywali sportowcy - oprócz sportowego kamuflażu - "pomogli" im nieświadomi niczego kanadyjscy sportowcy (dopiero kilkanaście lat później, okazało się, że nie byli to amerykanie, jak dotychczas uważano), którzy wracali z imprezy zorganizowanej w centrum Monachium. Przechodzących przez płot w dresach i z torbami sportowymi terrorystów widział wtedy jeden z pracowników poczty. Nie zareagował on jednak, ponieważ przez te kilka dni od rozpoczęcia olimpiady, świadkiem takich obrazków był wielokrotnie. Pięciu terrorystów - już na terenie wioski olimpijskiej - spotyka się w umówionym miejscu z kolejnymi trzema, którzy dużo wcześniej - legalnie - przeniknęli w szeregi pracowników wioski i posiadali przepustki. Byli to: Luttif Afif, pseudonim "Issa" (zatrudniony w wiosce olimpijskiej, jako kucharz), Yusuf "Tony" Nazzal i Mohammed "Badran" Es-Saffady (obaj zatrudnieni, jako ogrodnicy). Pięciu "sportowców" przekraczających wcześniej płot to: Ahmed Chic "Abu Halla" Thaa, Afif Ahmed "Paolo" Hamid, Khalid "Salah" Jawad, Adnan "Denawi" Al-Gashey i kuzyn "Denawi'ego" - Jamal "Samir" Al-Gashey. Cała piątka w torbach miała karabinki automatyczne AKM (zmodernizowane wersje Kałasznikowa), radzieckie pistolety Tokariewa i granaty ręczne. Grupa ruszyła w kierunku budynku, który znajdował się przy Connollystrasse 31, gdzie zakwaterowano 21 członków reprezentacji Izraela.
| Część wioski olimpijskiej. Po lewej Connollystrasse 31, gdzie zakwaterowano 21 członków reprezentacji Izraela. |
Podobno terroryści - wtargnąwszy do budynku za pomocą skradzionych kluczy i karty magnetycznej - początkowo trafili na inne piętro, gdzie byli zakwaterowani zawodnicy z Hongkongu. Dopiero chwilę później, skorygowali swój błąd i skierowali się już na niższe piętro, bezpośrednio do drzwi pokoju nr. 1. Tam nieświadomi zagrożenia spali - sędzia zapaśniczy Yossef Gutfreund, oraz trenerzy Tuva Sokolsky (1942-2017) i Moshe Weinberg.
