II wojna światowa zapisała się w umysłach ludzkich na wiele sposobów, jednak tym, co łączy wszystkich badaczy, pasjonatów historii i zwykłych ludzi jest masowa zagłada licznych narodów i grup etnicznych przez nazistowskie Niemcy. Okres panowania III Rzeszy - i nie chodzi tutaj tylko o lata wojny - już zawsze będzie kojarzony głównie z Holokaustem i eksterminacją ludności wielu europejskich krajów. Skala tego bestialstwa doprowadza do tego, że wydaje się nam, iż jest to temat niemający niemal końca. Przez kolejne dekady na światło dzienne wychodzą coraz to nowsze dowody tej niesamowitej zbrodni. Na ich podstawie powstają kolejne filmy i programy, a na półkach sklepowych pojawiają się kolejne opracowania książkowe. Wśród całej masy tych prac, trafiają się lepsze i gorsze publikacje. Znaczny procent tych opracowań porusza jedynie zagadnienia dotyczące kilkunastu głównych niemieckich, nazistowskich obozów koncentracyjnych. Natomiast takich, które swoim zasięgiem obejmują także mniejsze obozy, lub takie obozy, które były filiami tych największych, jest naprawdę niewiele. Dlatego też sięgając w jednej z księgarni po pracę Nikolausa Wachsmanna "Historia nazistowskich obozów koncentracyjnych" nie oczekiwałem zbyt wiele. Jak bardzo się tym razem myliłem, pokazały mi już pierwsze rozdziały tej znakomitej książki. Jako wieloletni historyk-amator - który temat związany z eksterminacją traktuje priorytetowo - posiadam już znaczna wiedzę i trudno jest mnie zaskoczyć czymś nowym. A tutaj proszę.... Nie dość, że Nikolaus Wachsmann nareszcie pisze o miejscach, które mnie interesują (większość osobiście odnalazłem), to na dodatek dostarcza mi wielu nowych informacji z nimi związanych. Mało tego, pomimo moich wieloletnich badań w tym kierunku, potrafił mnie kilkakrotnie zaskoczyć, przytaczając informacje, których nie znałem i których od jakiegoś czasu poszukiwałem. W sumie to powinno wystarczyć za cały komentarz dotyczący tej znakomitej pracy, ale byłoby to nie sprawiedliwe z mojej strony w stosunku do autora. Dlatego też zapraszam do przeczytania całej recenzji książki "Historia nazistowskich obozów koncentracyjnych" i oczywiście do jej zakupu.
Ten blog jest tworzony z myślą o ludziach, których pasją są podróże i historia. Zwiedzając świat mi udało się oba zamiłowania połączyć z czego wyszedł dość interesujący projekt. Skupiam się na miejscach, które w szczególny sposób zapisały się na kartach historii, związanych głównie z ważnymi wydarzeniami i osobami z okresu I i II Wojny Światowej, ale nie tylko. Przekonajcie się sami....
poniedziałek, 13 czerwca 2022
sobota, 11 czerwca 2022
Muzeum Świadków Naocznych Wojny (The Eyewitness War Museum) - Beek (Limburgia)
Szacuje się, że w Holandii jest ponad osiemdziesiąt większych lub mniejszych placówek muzealnych, prezentujących w swoich zbiorach przedmioty historyczne z pierwszej połowy XX wieku. Większość z nich - zwłaszcza tych wspieranych przez państwo - funkcjonuje całkiem dobrze i nie ma większych powodów do narzekań. Niestety mniejsze muzea - zwłaszcza te prywatne - nie mają już tak komfortowych warunków do normalnego funkcjonowania. A ostatnio zdarza się coraz więcej takich, które nie są w stanie udźwignąć kosztów związanych z utrzymaniem placówki, co przełożyło się na decyzję o ich zamknięciu. Taka sytuacja w ostatnich kilku latach miała już miejsce we Francji i Belgii, gdzie dwa muzea ogłosiły swoją upadłość. Niestety w tym roku do tego grona dołączy trzecia placówka muzealna - z holenderskiego miasteczka Beek. Tak się szczęśliwie dla mnie złożyło, że wszystkie te trzy muzea miałem przyjemność zwiedzić tuż przed ich likwidacją. I powiem Wam szczerze, w każdym z tych muzeów prezentowano znakomite zbiory. Zapraszam Was zatem do lektury i poznania kilkunastu niesamowitych eksponatów, jakie znajdują się w kolekcji Muzeum Świadków Naocznych Wojny w Beek (The Eyewitness War Museum). A może zdecydujecie się jeszcze na wizytę w nim, ponieważ zostanie ono zamknięte dopiero w dniu 1 października 2022 roku....
| Niemieckie działo przeciwpancerne 7,5 cm PaK 40 (Fot. zbiory autora). |
niedziela, 22 maja 2022
Dawniej i dziś - niemiecki nazistwoski obóz koncentracyjny KL Osthofen. 1933-2021
Niespełna rok po tym, jak nazistowska partia Hitlera doszła do władzy, na terenie Niemiec utworzonych było już ponad 100 obozów koncentracyjnych, ponad 120 dużych więzień i i około 1000 mniejszych więzień i aresztów! Wszystkie te miejsca naziści utworzyli z myślą o wrogach partii, jaką była Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników (niem. Nationalsozialistische Deutsche Arbeiterpartei, w skrócie NSDAP). Wówczas do wewnętrznych wrogów niemieckiej NSDAP zaliczano przede wszystkim liderów wrogich partii politycznych, a także komunistów, kryminalistów, homoseksualistów, ludzi bezdomnych i Żydów. Co ciekawe, tych ostatnich, jeszcze wtedy traktowano marginalnie, ponieważ nie uważano ich za głównego wroga Niemiec. KL Osthofen pod tym względem wcale nie różnił się od innych obozów koncentracyjnych w Rzeszy. Prawie dwa miesiące od jego oficjalnego otwarcia, na terenie obozu przetrzymywano niewiele ponad 100 żydowskich więźniów, a sam obóz nie posiadał jeszcze tzw. "Judenkommando".
sobota, 14 maja 2022
Dawniej i dziś - 9 maja 1945 r. o godzinie 05:00 rano została wyzwolona Lublana. 1945 - 2021
9 maja 1945 roku o godzinie piątej rano, na dworcu głównym w Lublanie (słoweńska Ljubljana) zawyły syreny, a nad średniowiecznym zamkiem zaczęła powiewać wielka flaga Słowenii. Następnie flagi zaczęły pojawiać się na ratuszu miejskim i innych ważnych budynkach administracyjnych w mieście. Niespełna kilka godzin wcześniej - 8 maja o godzinie 23:00 - żołnierze 15. Brygady Partyzanckiej przyjęli bezwarunkową kapitulację wszystkich sił zbrojnych okupujących miasto. "To był piękny, majowy poranek. Działa, które poprzedniej nocy grzmiały z zamkowego dziedzińca, zostały uciszone zanim ponownie zaczęły pluć śmiercionośnymi pociskami. Było spokojnie. To był koniec wojny!" - wspominał później jeden z mieszkańców....
niedziela, 8 maja 2022
Oko w oko z.... niemieckim samochodem reprezentacyjnym Mercedes-Benz Typ G4 Geländewagen (W31)
Co kilka lat świat kolekcjonerski obiega informacja o nietypowym przedmiocie, który należał do najważniejszej osoby w III Rzeszy. Licytowane już były dzienniki Adolfa Hitlera, części garderoby, rysunki, listy do ukochanej Ewy, zdjęcia i wiele innych mniejszych lub większych "pamiątek". Jednak - pomimo swojej wysokiej ceny - największym zainteresowaniem cieszą się ocalałe z zawieruchy wojennej samochody tego jegomościa, których miał do dyspozycji kilkadziesiąt. W XXI wieku można je było nabyć w drodze licytacji przynajmniej dwukrotnie. Po raz pierwszy pojawiły się w ofercie jednego z domów aukcyjnych w Stanach Zjednoczonych pod koniec 2009 roku, a ostatni raz w styczniu 2018 roku w Scottsdale w Arizonie, gdzie na aukcji zorganizowanej przez Barrett-Jackson - The Worlds Greatest Collector Car Auctions pojawiły się aż trzy pojazdy należące do Hitlera i jego paladynów. Były to potężne trzyosiowe samochody specjalnego przeznaczenia - Mercedes-Benz G4 W-131. Co ciekawe na tej prestiżowej aukcji pojawiły się aż trzy egzemplarze, które dawniej produkował Daimler-Benz. Jeden z nich na pewno należał do przywódcy NSDAP oraz kanclerza i wodza Rzeszy Niemieckiej, bowiem jego historia została udokumentowana ponad wszelką wątpliwość. Za - wykorzystywaną podczas oficjalnych parad - limuzynę zaoferowano 8 mln. dolarów. Cena ta jednak nie przekonała właściciela do rozstania się z autem, które ostatecznie postanowił zatrzymać w swojej kolekcji. My co prawda nie staniemy oko w oko z jednym z aut tego kolekcjonera (przynajmniej na razie😉), ale przyjrzymy się z bliska innemu modelowi Mercedesa, który także należał do Führera - był nim model G4 (W31).
Subskrybuj:
Posty (Atom)
