Podczas trzech tygodni spędzonych we Włoszech, miałem (nie)przyjemność przeżyć kilka doświadczeń, które naraziły mnie na spory stres, ból oraz stratę dobytku. W tym poście chciałbym przedstawić Wam kilka bardzo ważnych informacji, które mogą Was przed nimi uchronić lub też takie, które pomogą Wam się z nimi uporać. Ja - pomimo swojej dużej czujności - kilku sytuacji nie byłem w stanie uniknąć, a w jednej sytuacji, pomoc miejscowych uratowała mi na pewno zdrowie (także urlop, bo zdarzenie miało miejsce w drugi dzień urlopu), a według niektórych, może i życie😉....
![]() |
| Ostrosz drakon (łac. Trachinus Draco) czyli Kolec smoka(Fot. www.medianauka.pl). |
Zacznę od wspomnianego przeze mnie wydarzenia z mojego drugiego dnia pobytu we Włoszech. A dotyczy ono niewielkich, ale bardzo groźnych rybek występujących w Morzu Śródziemnym, Morzu Czarnym i wybrzeżach Północnego Atlantyku. Ostrosz drakon (łac. Trachinus Draco, ang. Greater weeter), czyli Kolec smoka oraz Ostrosz wipera (łac. Echiichthys wipera, ang. Lesser weever) czyli Ostrosz wipera - ryby, mające kolce z bardzo niebezpiecznym dla człowieka jadem.
Ja miałem "spotkanie" z tą rybą w okolicach Chioggi, ale możecie na nią trafić na całym wybrzeżu we Włoszech, Chorwacji czy Grecji. I choć ta - niewinnie wyglądająca rybka - przebywa w znacznej odległości od brzegu i na znacznej głębokości, to ja nadepnąłem na - ukrywającą się w piasku - rybę kilka metrów od brzegu.
