niedziela, 11 października 2026

Amerykański czołg lekki M24 Chaffie i Camp d'Oberhoffen (niem. Truppenübungsplatz Oberhoffen)

    Podróżując przez Alzację - region o niezwykle bogatej i burzliwej historii - na każdym kroku odkrywamy architektoniczne oraz przyrodnicze perełki. Ten malowniczy zakątek północno-wschodniej Francji, zachwyca urokliwymi miasteczkami, majestatycznymi zamkami i rozległymi winnicami. Świadectwem jego skomplikowanych losów są liczne pomniki przeszłości, które na stałe wpisały się w tutejszy krajobraz. Jednym z takich pomników burzliwej połowy XX wieku jest stojący przy głównej bramie - wybudowanych na północ od wsi Oberhoffen-sur-Moder - dawnych niemieckich koszar  amerykański czołg lekki M24 Chaffie. Poznajcie historię tego ciekawego miejsca....
    Historia koszar zaczyna się po wojnie francusko-pruskiej, zakończonej 10 maja 1871 roku. To wtedy - po podpisaniu traktatu pokojowego we Frankfurcie nad Menem - Francja utraciła niemal całą Alzację, oraz część Lotaryngii na rzecz Rzeszy Niemieckiej. Rozległe tereny okupowane przez jednostki wroga, zmusiły niemieckie władze wojskowe do podjęcia decyzji o budowie wielkich koszar i poligonu (niem. Truppenübungsplatz Oberhofen) nieopodal Haguenau. Sprawa okazała się dosyć skomplikowana, ponieważ tamtejsi radni nie byli skłonni oddać, tak wielkiego terenu armii. Zmęczona różnymi przepychankami władza wojskowa, wszczęła w październiku 1972 roku procedurę wywłaszczenia, która zaowocowała w styczniu następnego roku orzeczeniem Sądu Cesarskiego w Strasburgu, który przyznał jej 715 hektarów terenu.
    Niemcy rozpoczęli wycinkę gęstych, okolicznych lasów w 1872 roku, kończąc ten etap po niemal 10 latach! Dopiero wówczas przystąpiono do budowy koszar, które ulokowano na północ od wsi Oberhoffen-sur-Moder. Wielki kompleks artyleryjski miał uzupełnić - uznane już wtedy za niewystarczające - koszary artyleryjskie w Metz i Strasburgu.
Niemieccy żołnierze na kawie, 1915 r. (Fot. https://amicaledu12ra.jimdofree.com/).
     Już w czerwcu 1873 roku - w tzw. wówczas obozie strzelecko-manewrowym w Haguenau - padły pierwsze strzały artyleryjskie. Po kilku kolejnych przejęciach gruntów w latach 1887, 1903 i 1912, obóz - nazywany już wtedy Camp d'Oberhoffen - osiągnął prawie tysiąc hektarów. Powstały nowoczesne mieszkania dla oficerów, baraki, budynki szkoleniowe, obiekty sportowe, stajnie, hangary, prochownie, stacja kolejowa i cała sieć dróg. W tym samym czasie mała wioska Oberhoffen-sur-Moder doświadczyła ogromnego rozwoju. Duży udział w tym miała wielka masa rozrzutnych i wymagających "klientów". Jeszcze przed wybuchem wielkiej wojny, na terenie koszar wybudowano sześć restauracji i hoteli, pięć kawiarni, kino i teatr, dwie piekarnie, rzeźnik, dwa zakłady kowalskie, dwa sklepy rowerowe, dwa zakłady fotograficzne, dwa sklepy z narzędziami i kilka innych. Nad niezliczoną ilością koni, opiekę sprawowały rozbudowane i nowoczesne służby medyczno-weterynaryjne. Co ciekawe, obfitość nawozu naturalnego, pochodzącego od tysięcy koni pułków kawalerii i artylerii, znacznie przyczyniła się do poprawy jakości piaszczystych okolicznych gleb.
Kilku pracowników jednej z dwóch funkcjonujących w obozie piekarni (Fot. zbiory autora).
Camp d'Oberhoffen i francuscy żołnierze. (Fot. zbiory autora).
    Przed wybuchem I wojny światowej, obóz pełnił funkcję ośrodka przegrupowania i tranzytu. To tutaj wyposażano powołanych rezerwistów, którzy następnie byli kierowani na front zachodni. Kilka miesięcy później, część baraków zostało zamienionych w obóz jeniecki dla rosyjskich żołnierzy, którzy przebywali tutaj aż do 1917 roku. W listopadzie 1918 roku, koszary zajęte został przez armię francuską, która jednak nie za bardzo miała pomysł na zagospodarowanie tak wielkiego kompleksu. Obecność francuska została wówczas ograniczona do niewielkiej grupy żołnierzy, która miała za zadanie utrzymanie obozu w tzw. gotowości bojowej. Taka sytuacja trwała aż do 1923 roku, kiedy to na teren koszar oddelegowano 12. Pułk Artylerii. Przed rokiem 1929 w koszarach przebywało już wiele francuskich jednostek, z których większość przygotowywana była do obsadzenia budowanych fortyfikacji znanych, jako Linia Maginota.
Francuscy żołnierze podczas manewrów w Camp d'Oberhoffen. (Fot. zbiory autora).
     Po dojściu w 1933 roku nazistów do władzy, towarzyszących temu napięć i groźbie odrodzenia się niemieckiej armii, armia francuska zaczęła sukcesywnie zwiększać liczbę jednostek w obozie.
Brama główna obozu w Oberhoffen (Fot. zbiory autora).
Powrót francuskich żołnierz z manewrów do obozu, 1926 r. (Fot. zbiory autora).
    Kiedy we wrześniu 1939 roku, Niemcy zaatakowały Polskę, francuskie wojska stacjonujące w obozie, zostały postawione w stan najwyższej gotowości. Wiele jednostek została oddelegowana, aby wzmocnić obsadę fortów w Sektorze Umocnionym Haguenau.
    W czerwcu 1940 roku po kilku bombardowaniach artyleryjskich i nalotach bombowych armia niemiecka zajęła Oberhoffen-sur-Moder i pobliskie koszary, które przekształcono początkowo w ośrodek szkoleniowy dla młodych rekrutów. Z czasem większa część kompleksu została przekształcona w ośrodek wypoczynkowy dla rannych żołnierzy Wehrmachtu.
    Kolejny okres, kiedy nad potężnym kompleksem pojawiły się "czarne chmury", to koniec listopada 1944 roku. Kiedy Strasburg został wyzwolony przez francuską 2. Dywizję Pancerną generała Leclerca, nadzieja ogarnęła także mieszkańców Oberhoffen-sur-Moder. Oni także liczyli na szybkie wyzwolenie. Jednak ku ich zaskoczeniu, podążające z francuzami amerykańskie jednostki - bez wyraźnego powodu - zatrzymują swój marsz kilka kilometrów od wioski. Kiedy do ostrzału zaczęły szykować się amerykańskie jednostki artyleryjskie, w oczach mieszkańców pojawił się strach. Przez kolejne dwa tygodnie na miasteczko i potężny kompleks wojskowy niemal cały czas spadał grad pocisków przeróżnych kalibrów. W ten sposób "jankesi" chcieli zmusić Niemców do opuszczenia tego terenu, jednocześnie oszczędzając swoich ludzi. Kiedy 10 grudnia, pierwsi amerykańscy żołnierze wkroczyli do miasteczka i obozu, wydawało się, że koszmar cywili zakończył się. Nic bardziej mylnego. 1 stycznia 1945 roku rejon ten ponownie "zapłonął" - Niemcy rozpoczęli operację "Nordwind" (Operacja "Północny wiatr"). Desperacki kontratak niemieckich jednostek, wypchnął zaskoczonych amerykanów kilkadziesiąt kilometrów od Oberhoffen-sur-Moder i innych okolicznych miasteczek. Zajmowane do tej pory przez żołnierzy amerykańskiej 7. Armii pozycje, zajęli teraz niemieccy żołnierze wschodzący w skład kilkunastu dywizji. Ich napór został zastopowany dopiero na linii kolejowej przebiegającej przed miasteczkiem. Choć walki na linii kolejowej Anne-Marie w niektórych miejscach trwały jeszcze długo, to samo Oberhoffen-sur-Moder ponownie zostało wyzwolone już 10 lutego 1945 roku. 22 lutego do sąsiedniego Bischwiller wkraczają żołnierze z jednego z batalionów 4. Tunezyjskiego Pułku Tyralierów dowodzeni przez algierskiego kapitana Sauveuri'ego Chérifi'ego. Mają oni za zadanie zdobyć Camp d'Oberhoffen. Kierowany przez niego batalion, przełamał zaciekły opór niemiecki dopiero 16 marca 1945 roku, zabezpieczając ostatecznie region nad rzeką Moder.
Zniszczony obóz w 1945 r. (Fot. https://amicaledu12ra.jimdofree.com/).

    W trakcie tych działań cały Camp d'Oberhoffen został niemal całkowicie zniszczony. Pojedyncze jednostki, jakie się tam pojawiały, miały za zadanie zabezpieczenie terenu, a nie używania go w celach szkoleniowych. Co prawda żołnierze 5. Pułku Artylerii Polowo-Desantowej, czy 8. Pułku Artylerii z Nancy "robili hałas" ze swoich armat, to odbywało się to sporadycznie.
   Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero w 1976 roku, kiedy obóz zaczęto odbudowywać, a w pierwszych barkach zakwaterowane zostały 12. i 32. Pułki Artylerii. Ten drugi, którego wykrzykiwane hasło - "Œil pour œil, dent pour dent"  ("oko za oko, ząb za ząb") - było znane w całej Francji, miał przewidzianą szczególną rolę. Obie jednostki w latach 1976-1992 funkcjonowały tutaj, jako pułki artylerii jądrowej i były jednymi z nielicznych w okresie zimnej wojny, kluczowymi jednostkami francuskiej polityki odstraszania nuklearnego. Jednak to właśnie 32e régiment d'artillerie testował wdrożony wówczas system nuklearny Pluton. Kluczowy element doktryny operacyjnej Armii Francuskiej SRMB Pluton - rakietowy pocisk balistyczny krótkiego zasięgu - był wówczas najcięższym rodzajem artyleryjskiej broni. Dopiero wtedy prawdziwego sensu nabrało niemieckie stwierdzenie o trzech wielkich obozach: "Oberhoffen, Bitsch und Elsenborn Schuf der Herrgott in seinem Zorn!" ("Pan w swoim gniewie stworzył Oberhoffen, Bitsche i Elsenborn!")....
Camp d'Oberhoffen - pancerniacy 2eme Regiment De Dragons, 1968 r. (Fot. https://copainsdavant.linternaute.com/).
    Odbudowywany od 1976 roku obóz, nigdy już nie osiągnął swoich gigantycznych rozmiarów. Na znacznej jego części została wówczas wybudowana dzielnica mieszkalna Estienne, której strzeże dzisiaj - wspomniany przeze mnie na początku - czołg M24 Chaffie. Ostatecznie nowy obóz otrzymał nazwę Quartier Estienne, na cześć generała Jeana Estienne. Urodzony 7 listopada 1860 roku francuski oficer, podczas swojej kariery był inżynierem wojskowym i pionierem w dziedzinie artylerii. Miał znaczący wpływ na rozwój nowoczesnej artylerii i wojsk pancernych na początku XX wieku. "Ojciec Czołgów", podczas I wojny światowej nazywał je "artylerią szturmową", a samoloty "okiem artylerii". To dzięki niemu w ostatnim roku wielkiej wojny, we francuskiej armii pojawiły się tzw. Specjalne Grupy Artylerii, które uzbrojone zostały w czołgi Schneider i Saint-Chamond. Wybierając imię generała, armia chciała złożyć hołd temu znakomitemu oficerowi, wizjonerowi i pionierowi, którego spadkobiercą tzw. dział gąsienicowych wielkiej wojny była - w latach 70-tych XX wieku - znakomita armatohaubica samobieżna AMX Au F1 kal. 155 mm.
    Prezentowany amerykański czołg lekki M24 Chaffie, został ustawiony, jako pomnik na poboczu drogi (u zbiegu ulic Rue du Rosenfeld i Rue Kaltenhouse) w osadzie Sandfeld - miejscu, gdzie była granica dawnego obozu. Pojazd ten upamiętnia historię bazy oraz jednostek pancernych i artyleryjskich, stacjonujących w Camp d'Oberhoffen, intensywnie użytkowanych przez armię francuską po II wojnie światowej. Jest to również symbol związany z wyzwoleniem tego regionu przez wojska amerykańskie, które w trakcie wojny używały tego szybkiego czołgu przez swoje jednostki czołowe.
    Wszystkie zdjęcia o ile nie zostało to oznaczone inaczej pochodzą ze zbiorów autora, wykonane zostały w czerwcu 2024 r.
 
Mapa dojazdu:
 

1 komentarz: